niedziela, 20 kwietnia 2014

Work in progress (II)

Żyję. Nie do końca co prawda pamiętam co to bezczynny czas, ale żyję.



1. Kombinuję. Może wyjdzie.
2. Święta? Jakie święta? Czyli kolejny odcinek sagi "ŚUM - świąt nie będzie"
3. Przysięgam, gdyby ktokolwiek mi powiedział dwa lata temu że będę szyła poduszkę do wypychania tyłu to chyba bym umarła ze śmiechu. Czyli post o osiemnastowiecznej bieliźnie w przygotowaniu.
4. Góra nowej sukni praaawie dopasowana. Aż się boję co będzie jak przyjdzie pasować rękawy...

1. I'm not quite sure what I am going to do with all of this, but I'm hoping for the best.
2. Easter? No Easter for the wicked (I mean students), sigh.
3. I swear, two years ago would probably died of laughing at the idea of sewing a bum pad for myself. Well, not anymore. In other words, post about 18th century underwear is coming.
4. Bodice of a new dress. Can you guess which one I'm making?

Korzystając z okazji chcę złożyć wszystkim czytającym życzenia wesołych i spokojnych świąt (czy raczej tego co nam jeszcze pozostało). Mam nadzieję że wszyscy spędzacie je w znacznie weselszej atmosferze niż (niestety) ja:)

4 komentarze:

  1. Szyjesz bum pad? Ale super! Ja z mojej osiemnastowiecznej nie jestem do końca zadowolona - konieczne będą poprawki :P
    Wesołych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze jej nie skończyłam, ale coś czuję że miłości z tego nie będzie. Ale będą kolejne, bardzo podoba mi się ówczesna sylwetka:D
      PS. Twoja nadal strasznie mi się podoba. I ten kolor...

      Usuń
  2. Uwielbiam XVIII-wieczne poduchy! Czy dobrze widzę, że Twoja będzie w czarne grochy? Zapowiada się wspaniale! :D A nowa suknia też XVIII-wieczna? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też też :D podusia z drugiej strony jest biała, wiec w razie czego będę mogła ja odwrócić:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...