U mnie wszystko musi odleżeć swoje i nabrać "mocy urzędowej". Zawsze, no chyba że jest to lakier do paznokci albo jakieś inne mazidło;) Z tą ceramiką też tak było, półtora roku czekał na swoją kolejkę... Zresztą podobny w ciemnym brązie leży nadal. Osobiście jestem z niego zadowolona:) Ceramiczny donut, drobne różowe kwarce, ametysty i słodkowodne perły.
Zdjęcia przydkie, ale robione na szybko przy sztucznym świetle przed Modobraniem...

3 komentarze:
Świetny wisior! Wcale mu nie zaszkodziło, że tak długo czekał na swój moment ;)
boski wisiorek
Bardzo mi się podoba :)
Prześlij komentarz