sobota, 16 maja 2009

Over the hills...

... and far away... Forma taka jak w tych kolczykach chodziła za mną od dawna, spać po nocach nie dawała, zrobić się zresztą też nie chciałą - to jest wersja numer trzy, dwie poprzednie zostały rozebrane żeby nie straszyć swoim widokiem. Bajkowe brioletty kryształu górskiego z ostatnich zakupów, spinele w bazie i białe szafirki u góry:

5 komentarzy:

  1. Witaj Maqdo! Wlasnie wrocilam z poczty, gdzie odebralam Calineczki i .... niespodzianke! Nie moge odszukac Twojego maila to tu CI napisze, ze jestem zachwycona! I niespodzianka i Calineczkami - bardzo pomyslowe (nie powiedzialabym, ze to pierwsze prace z papierem!) a w czerwonym jest mi bardzo ladnie! Musze Ci sie jakos odwdzieczyc za te niespodzianke:)!
    Mam rowniez zapytanie o zdjecia Calineczek. Czy wysylalas juz fotki do organizatorek wymiany? Koniecznie daj znac, bo ja troszke musialabym kombinowac, bo mam awarie aparatu:(
    Bardzo serdecznie dziekuje i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Juz udalo mi sie zrobic zdjecia i wyslac do HoA:)
    Napisalam rowniez post o Callineczkach u siebie - zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej! To znowu ja;) Ciesze sie ze przesylka juz do Ciebie dotarla. Mam prosbe - napisz mi na adres alexls@op.pl jak sie z Toba skontaktowac poza komentarzami;) Bardzo chetnie kiedys znowu sie czyms z Toba "powymieniam". Jakas slepa jestem i Twojego adresu emailowego nie moge znalezsc....
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...